Polski e-commerce zamyka pierwsze półrocze w dobrej formie. Czerwiec przyniósł wprawdzie sezonowe wyhamowanie, ale to wakacyjny rytm, nie trwała zmiana – sprzedaż internetowa wciąż rośnie prawie 6 razy szybciej niż inflacja, a eksport przyspiesza z miesiąca na miesiąc. Base Index kryje kilka sygnałów, które warto odczytać przed jesiennym szczytem. Sprawdzamy, co mówią dane na półmetku roku.
Realny wzrost rok do roku
Sprzedaż online firm uwzględnionych w indeksie wzrosła w czerwcu o 14,7% rok do roku. W tym samym czasie inflacja CPI obniżyła się do 2,5%, co oznacza około dwunastoprocentowy realny wzrost wartości rynku. To nie drożejące koszyki pompują statystyki – w sieci faktycznie kupujemy więcej.
Za wynik odpowiada:
- liczba zamówień, która zwiększyła się o 17% rok do roku,
- podczas gdy średnia wartość zamówienia obniżyła się o 1,9%.
To kontynuacja trendu widocznego od wiosny: klienci kupują częściej, ale uważniej patrzą na cenę pojedynczego zakupu. Dla sprzedawców gra wciąż toczy się o częstotliwość transakcji i powroty klienta, nie o jednorazowy duży koszyk.

Na tle rynków zagranicznych Polska ponownie wypada mocno. Według ECDB globalny e-commerce urósł w czerwcu o 9,5% rok do roku. Wśród analizowanych gospodarek najwyższą dynamikę odnotowały Stany Zjednoczone (+9,7%), dalej Wielka Brytania (+9,5%), Niemcy (+6,7%) i Francja (+6,2%). Polski rynek, rosnący w tempie 14,7%, wyprzedza wszystkie te gospodarki.
Wakacyjne wyhamowanie miesiąc do miesiąca
Względem majowego rekordu (180 pkt) indeks obniżył się o 4,5%, do 172 punktów. Liczba zamówień zmalała o 5,8%, ale średnia wartość koszyka wzrosła o 1,4%, do 200,1 zł. To odwrócenie wzorca z majowego odczytu Base Index, w którym rynek napędzały częste, drobne zakupy. Na starcie sezonu urlopowego konsumenci składają mniej zamówień, ale o wyższej wartości.

Skalę spadku warto zestawić z kwietniową korektą, która sięgnęła 8,5%. Czerwcowe wyhamowanie jest od niej wyraźnie łagodniejsze i wpisuje się w typowy rytm początku wakacji. Dla sprzedawców to sygnał do spokojnego planowania, nie do cięcia budżetów: sezonowy oddech rynku nie zmienia rocznego trendu wzrostowego.
Cross-border przyspiesza trzeci miesiąc z rzędu
Najszybciej rosnącym segmentem polskiego e-commerce pozostaje eksport – i tempo tego wzrostu wciąż przyspiesza:
- +32,1% rok do roku – o tyle wzrosła sprzedaż cross-border w czerwcu, wobec 27,8% w maju i 19,9% w kwietniu.
- +10,9% – wzrost sprzedaży krajowej w tym samym czasie. Eksport rośnie niemal trzy razy szybciej.
- 21% – tyle wynosi już udział sprzedaży zagranicznej w obrotach polskich e-sprzedawców badanych w Base Index.

Oba kanały rosną dwucyfrowo, więc ekspansja zagraniczna nie odbywa się kosztem rynku rodzimego – to zjawiska komplementarne. Konsekwentne przyspieszanie eksportu oznacza jednak, że różnica między firmami sprzedającymi tylko w kraju a tymi obecnymi za granicą będzie się pogłębiać z każdym kwartałem. Jeśli planujesz wejście na zagraniczne marketplace’y, Base pozwala prowadzić sprzedaż na wielu rynkach z jednego panelu – od synchronizacji stanów i cen po obsługę zamówień i wysyłkę.
Elektronika oraz sport i turystyka najodporniejsze na spowolnienie
Czerwcowe spowolnienie najmniej dotknęło kategorie Elektronika oraz Sport i turystyka. To spójne z kalendarzem sezonowym – początek wakacji podtrzymuje popyt na sprzęt sportowy, turystyczny i elektronikę użytkową towarzyszącą wyjazdom.
Dla sprzedawców z tych segmentów lipiec i sierpień pozostają oknem podwyższonego popytu. Warto zawczasu zabezpieczyć stany magazynowe i logistykę na okres urlopowy, gdy część łańcucha dostaw pracuje w wolniejszym rytmie.

Co czeka rynek w trzecim kwartale?
W kolejnych tygodniach można oczekiwać utrzymania wakacyjnego wzorca z ożywieniem pod koniec sierpnia, wraz z zakupami szkolnymi. Kluczowymi zmiennymi pozostaną tempo sprzedaży cross-border, które przyspiesza nieprzerwanie od wiosny, oraz zachowanie średniej wartości koszyka.
Jak wykorzystać ten czas? Kilka wskazówek na wakacyjne tygodnie:
- Zaplanuj zatowarowanie pod koniec sierpnia już teraz: zakupy szkolne to pierwszy jesienny szczyt. Zamówienia u dostawców złożone w lipcu dają bufor na opóźnienia w urlopowym rytmie łańcucha dostaw.
- Zautomatyzuj powtarzalne procesy, zanim zespół wyjedzie na urlopy: statusy zamówień, powiadomienia do klientów czy generowanie etykiet mogą działać bez obsługi ręcznej – mniejszy zespół wakacyjny nie musi oznaczać wolniejszej wysyłki.
- Pilnuj marż przy rosnącym koszyku: skoro klienci składają mniej zamówień, ale o wyższej wartości, każda transakcja waży więcej. Przejrzyj ceny i progi darmowej dostawy, żeby nie oddawać marży tam, gdzie popyt i tak jest. Warto wprowadzić również automatyzację cen na marketplace.
- Przetestuj sprzedaż zagraniczną na małej skali: cross-border przyspiesza trzeci miesiąc z rzędu. Spokojniejsze wakacyjne tygodnie to dobry moment, żeby wystawić część asortymentu na jednym zagranicznym marketplace i sprawdzić popyt przed czwartym kwartałem.
Średniookresowe prognozy wspierają ten obraz. Według ECDB polski e-commerce ma rosnąć do 2029 r. w tempie 9% średniorocznie, co plasuje Polskę w pierwszej dziesiątce najszybciej rosnących rynków Europy – jako zdecydowanie największy rynek w tym gronie. Fundamenty są mocne, a przewagę zbudują ci, którzy wykorzystają wakacje na uporządkowanie procesów przed jesiennym szczytem.
Dane makroekonomiczne wykorzystane w opracowaniu pochodzą z publikacji Głównego Urzędu Statystycznego oraz ECDB eCommerce Data. Obliczenia i interpretacje stanowią opracowanie własne Base.