Podczas gdy rynek łapie naturalny oddech po styczniowych wyprzedażach, prawdziwa walka o wzrost w lutym przeniosła się za granicę, która staje się głównym silnikiem napędowym rodzimych sprzedawców e-commerce. Sprawdź, co mówią najnowsze dane i czego możesz spodziewać się w nadchodzących tygodniach.
Rok do roku – dwucyfrowy wzrost i triumf ilości nad ceną
Zacznijmy od perspektywy rocznej, bo to ona najlepiej oddaje realny kierunek, w jakim zmierza branża. W porównaniu z lutym 2025 roku tegoroczny odczyt na poziomie 132 punktów oznacza wzrost o 10,5%. Co ciekawe, to dokładnie taka sama dynamika, jaką odnotowaliśmy miesiąc wcześniej w styczniu. Polski e-commerce rośnie więc w stabilnym, dwucyfrowym tempie – i to jest najlepsza wiadomość tego odczytu. Przeanalizujmy to głębiej:
- +9,3% wzrost liczby zamówień,
- +1,1% wzrost średniej wartości zamówienia.
Nieco słabszy wzrost średniej wartości zamówienia sugeruje, że dynamika cenowa (lub skłonność do większych koszyków) lekko wyhamowała. To sygnał, że rynek przesuwa się w stronę wzrostu wolumenowego, napędzanego większą liczbą transakcji, a nie wyższymi cenami. Wzrost oparty na wolumenie zwykle oznacza, że e-commerce’y skutecznie pracują nad: dostępnością oferty, widocznością, powtarzalnością zakupów i sprawnością operacyjną. Innymi słowy sprzedaż rośnie, bo działa silnik – pozyskujemy klientów i ich utrzymujemy.
Miesiąc do miesiąca – lutowe ochłodzenie
Pora na zestawienie miesiąc do miesiąca, ale tym razem z odpowiednim kontekstem. Patrząc na liczby, lutowy odczyt Base Index spadł z 147 do 132 punktów, co oznacza korektę o 10,3%.
Spadek miesiąc do miesiąca rozkłada się następująco:
- liczba zamówień: -10,1%,
- średnia wartość zamówienia: 197,9 zł, czyli -0,2%.
Luty to specyficzny moment w kalendarzu. Po pierwsze, jest fizycznie krótszy. Po drugie, styczeń jest często czasem końcówek wyprzedaży, wymiany prezentów i domykania budżetów noworocznych. Spadek liczby zamówień w lutym o 10,1% m/m jest naturalnym oddechem rynku.
Sprzedaż zagraniczna – z 10 na 23% wzrostu
Szukasz prawdziwego silnika wzrostu, przestań patrzeć wyłącznie na nasze podwórko. Sprzedaż cross-border rośnie zdecydowanie szybciej niż krajowa:
- Sprzedaż krajowa r/r: +7,9%,
- Sprzedaż cross-border r/r: +22,8%,
- Udział w sprzedaży polskich sprzedawców: 19,81 proc.
Co mogło spowodować tak gwałtowne przyspieszenie? Przyczyn jest prawdopodobnie kilka. Luty to na wielu europejskich rynkach okres wyprzedaży zimowych kolekcji, polscy sprzedawcy z atrakcyjnymi cenami mogli przyciągnąć więcej zagranicznych klientów szukających okazji. Do tego dochodzi rosnąca baza zagraniczna polskich e-commerce’ów: sklepy, które w ubiegłym roku stawiały pierwsze kroki na rynkach europejskich, teraz zaczynają zbierać owoce tej ekspansji. Nie bez znaczenia są też coraz lepsze narzędzia do automatyzacji sprzedaży wielokanałowej – od lokalizacji ofert po dynamiczne zarządzanie cenami w różnych walutach.
Kategorie produktowe – motoryzacja jedzie pod prąd sezonowości
W lutym 2026 r. na tle ogólnego spadku wyróżniła się jedna kategoria: Motoryzacja, która jako jedyna wykazała wzrosty miesiąc do miesiąca.
To interesujące, bo luty nie jest klasycznym sezonem zakupowym dla wielu segmentów. Co to może znaczyć?
- Widać tu potencjalnie efekt przedwiośnia: serwisy, akcesoria, doposażenie, części eksploatacyjne, opony — w zależności od asortymentu.
- To również sygnał, że niektóre branże mają własny rytm niezależny od typowych e-commerce’owych szczytów (Black Friday, święta, wyprzedaże).
Wzrost w tej kategorii pokazuje, jak duży potencjał drzemie w niszach specjalistycznych. Produkty potrzeb, a nie tylko zachcianki, wykazują znacznie większą odporność na sezonowe wahania koniunktury. Dla innych branż, jak Dom i Ogród czy Moda, luty był czasem przygotowań do wielkiego otwarcia sezonu, które prawdopodobnie zobaczymy w marcowych i kwietniowych raportach.
Co dalej? Marcowe odbicie na horyzoncie
Marzec powinien przynieść wyraźne odbicie. Historycznie to miesiąc, w którym e-commerce wychodzi z zimowego dołka. Dłuższe dni, rosnąca aktywność zakupowa i przede wszystkim przygotowania do Wielkanocy (w 2026 roku wypada 5 kwietnia) powinny podbić zarówno ruch, jak i wartość zamówień. Kategorie takie jak Supermarket, Dom i Ogród oraz Moda, gdzie wiosenne kolekcje tradycyjnie napędzają sprzedaż, mogą zanotować wyraźne wzrosty.







Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz